Sobota, 11 września 2010 r.
 
   
 Numery archiwalne
Jeśli chcesz być na bieżąco - zapisz się!


  4-5 (102-103) 2010   numery archiwalne
Muzyka
 2010-02-19 10:22:00
Listy, których nie da się zapomnieć
Paulina Pawliczak
Jest rok 1993. Elvis Costello wraz z Brodsky Quartet nagrywa płytę The Juliet Letters. Składa się na nią dwadzieścia utworów inspirowanych miłosnymi listami. Skąd one? Wszystkie zostawione pod balkonem Julii Capuletti, wetknięte między cegły, zapisane na murze przez ludzi, którzy powierzają ukochanej Romea swe uczucia i niezwykle osobiste historie. Bo gdzie zostawić siebie najczytelniej, jeżeli nie w listach?

Jest rok 2009. Katarzyna Groniec tłumaczy teksty piosenek z płyty Elvisa Costello i tak powstają Listy Julii – nowy recital, a właściwe spektakl artystki, z którego utwory, dzięki dwóm wieczorom koncertowym w Pod Pretekstem, poznańska publiczność mogła usłyszeć po raz kolejny. Pierwszy raz program wybrzmiał w marcu 2009 roku, w murach Teatru Nowego, chwilę po premierze, która miała miejsce podczas 30. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Z wizualizacjami, pełnym składem – koncert został nagrodzony owacjami na stojąco. Następne poznańskie spotkanie odbyło się w lipcu. Artystka wystąpiła na letniej scenie CK „Zamek” na Dziedzińcu Różanym. Zatem po wiośnie i lecie, jesień znowu stanęła pod znakiem Katarzyny Groniec.
 
Opuszczona kobieta, podstarzały Romeo, dziecko, które czuje się niekochane, gdy rozstają się rodzice... Zdrada i egoizm, nadzieja, i spazmatyczny krzyk rozpaczy. Koniec prawdy, początek kłamstw i na odwrót. Nie bardzo wiadomo, czy można klaskać, czy nie będzie zbrodnią przerywanie ciszy rytmicznymi, z każdą chwilą banalniejącymi, uderzeniami. Jak zwykle Groniec nie komentuje, nie kokietuje i pokazuje tylko piosenki, pokazuje aż ludzkie historie. Po przesłuchaniu płyty zostają błyski z piosenek: miły, odeszłam od ciebie, żebyś to Ty mógł do mnie przyjść. Śmierć w rzeczywistości nie jest tak piękna jak w filmach. Kiedy mama nas zostawiła, dom zaczął płonąć. Miłosna oferta jest wyjątkowa – cyrograf podpisz krwią. Niekiedy już nie ma odwrotu…
 
Płytę promuje utwór U Twych stóp składam składam cały mój świat, który rozpoczynają dźwięki sekcji dętej. Puzon, saksofon tenorowy, sopranowy, klarnet, klarnet basowy, waltornia i tuba wybrzmiewają prawie we wszystkich utworach, w różnych kombinacjach. Kwartet dęty nadaje utworom specyficznej ciężkości, przywodzi skojarzenia z konduktem pogrzebowym, przez co wyśpiewane słowa przeszywają jeszcze bardziej. Jednak już w Otchłani potępienia i Jacksons, Monk and Rowe te same instrumenty wespół z klawiszami, basem i perkusją tworzą niezwykle rozrywkowy band. Z każdej więc strony jesteśmy zaskakiwani, a nasze muzyczne przyzwyczajenia są szybko łamane.
 
W Pod Pretekstem Groniec także gra na emocjach i doskonale balansuje między skrajnościami. Kameralnie, bez kwartetu dętego i wizualizacji, Listy Julii nie tracą na sile. Śpiew Katarzyny Groniec, improwizacje fortepianowe Łukasza Damrycha i pulsujący bas Roberta Szydło okazują się tworzyć trio idealne. Ciężkie, niekiedy psychodeliczne utwory, poprzeplatane dowcipną obserwacją rzeczywistości, zamkniętą w piosence. Groniec jako aktorka w jednoosobowym, perfekcyjnym teatrze. I miejsce na mglisty list-opad każdego z nas.
 
Na koncercie nie pojawiły się wszystkie piosenki z ostatniej płyty. Był on raczej przekrojem ostatnich kilku lat pracy wokalistki, w których Listy Julii zasługują na szczególną uwagę. Choć pewnie jest to najtrudniejszy, najcięższy pod względem treści materiał, jaki Groniec nagrała. Nad aranżacją czuwali Łukasz Damrych i Tomasz Kasiukiewicz, natomiast nad projektem graficznym płyty Paweł Wroniszewski. W ten oto sposób trzymamy w rękach żywe wyznania, zwierzenia, ludzkie losy i łapiemy się na tym, że zaczynamy szukać nadawcy. Nie znajdując go w rzeczywistości, odkrywamy go w sobie.
 
Listy Julii, listy Romea, listy miłosne… Listy walczące o miłość. Nie ma zbroi, nie ma miecza, jest słowo. Jest muzyka. Po przesłuchaniu tej płyty można się poczuć zwolnionym
z pisania listu do swojej własnej Julii.
 
 

Katarzyna Groniec, Listy Julii, Luna Music 2009

Komentarze :

Dodaj komentarz :
Autor : 
Treść : 
 


Zaznacz piaty :

  wyślij znajomym |   drukuj |  powrót
wspolpraca

ISSN 1689-1856
Wszelkie prawa zastrzeżone przez Pro Arte Online 2004-2007 Powered by keoAdmin