|
|
 |
 |
|
|
 |
 |
 |
|
Galeria
|
 |
 |
 |
2006-05-08 11:46:10
Miasto inaczej
Marta Brodowska
Miasto inaczej – Marta Brodowska w galerii
Brassaď niegdyś fotografował życie Paryża: tego “od kuchni”, za fasadami pięknych budynków. Obserwował życie brudne, ciemne, podejrzane, zatopione w ciszy i ciemności nocy. Brassaď fotografował prosto (technicznie jego zdjęcia wydają się często chybione,: otwierał bowiem przysłonę aparatu i zapalał lampę, często niezależnie od natężenia światła zastanego; przepalenia i nieostości pozornie rażą) bezpośrednio, bez jakichkolwiek ingerencji, bez litości. Z jednej strony jego obrazy są swoistym dokumentem, rejestracją stworzoną przez swoisty typ Baudelaireowskiego flanęura, bystrego i bezpardonowego obserwatora. Z drugiej strony jego fotografie przepełnione są magią, ten inny świat, który fascynuje wciąga, przeraża i magnetyzuje zarazem. Uwielbiali przecież Brassaïa tak surrealiści (Breton drukował jego sławny cykl Sculptures Involontaires w Minotaurze) jak i zwolennik “naturalizmu” w fotografii Peter Henry Emerson.
Tyle Brassaď. Dziś w galerii prezentujemy prace Marty Brodowskiej, która w interesujący sposób patrzy na polskie miasto. W intrygujący sposób podąża śladami idei Brassaďa, pokazuje miasto inaczej i oryginalnie. Patrzy na nie w dzień, a silny kontrast światła i – dominującego – cienia czyni jej fotografie tajemniczymi, wzbudzającymi emocje. Woli taki “malowniczy” Toruń niż wyremontowane i zadbane kamienice na starówce. Wąskie klaustrofobiczne przestrzenie ujęte w prostokątnych, wydłużonych kadrach i światło otwierające tę przestrzeń w nieskończoność. Palące, rażące światło. Nadzwyczajne wydarzenie w ciemnym, ponurym miejscu. Ruch i wibracje. Kiedy pojawia się postać, pejzaż miejski się nieco ożywia, martwe mury, ciemne oczodoły okien przestają straszyć aż tak bardzo. Lecz postać pojawia się tylko efemerycznie, istnieje przez chwilę, za moment odjedzie, pozostanie mur, brama, rura, kontakt. I światło przesiąkające ciemności. Dokument czy poetycka impresja? Chyba w tym wypadku bardziej to drugie, zresztą mało to istotne. Zapraszamy do zwiedzania nieznanego Torunia.
Sabina Czajkowska

|
 |
 |
|
Komentarze :
|
 |
| Marta Brodowska | 2006-05-21 00:22:37 |
| dziękuję, ale nie przesadzajmy z tą genialnością Mysza, poprostu robię to, co widzę i czuję. a do Trn zapraszam. dziękuję za wpisy i pozdrawiam serdecznie;-) |
 |
| Kamila | 2006-05-20 22:37:30 |
| Nooo, całkiem niezłe, jak na Kanadę ;)Muszę przyznać, że Twoje prace skłaniają mnie do kolejnej wizyty w tym pieknym mieście.Jesteś genialną artystką.Buziaki Mysz!:D |
 |
| Kamila | 2006-05-20 20:09:03 |
| Nooo, całkiem niezłe, jak na Kanadę ;)Muszę przyznać, że Twoje prace skłaniają mnie do kolejnej wizyty w tym pieknym mieście.Jesteś genialną artystką.Buziaki Mysz!:D |
 |
| Aaricia | 2006-05-09 11:38:44 |
| Duszne strasznie...chyba to jednak dokument z łażenia po bramach starych kamienic.Ale efekt i tak ciekawy, najpiekniejsze jest to światło wdzierające się w mrok. |
 |
|
 |
| Dodaj komentarz : |
 |
|
|
 |
|
wyślij znajomym | drukuj | powrót
|
 |
|
 |
|
|
|
|
|